Rocznik 2007 – Komentarz trenerski

PLANOWE ZWYCIĘSTWO…

W sobotę zagraliśmy na orliku w Sokołowie z LKS Chlebnia wygrywając 8:1!!! Zwycięstwo planowane, niepodlegające żadnej dyskusji. Zagraliśmy na luzie, rozpoczęliśmy mecz w składzie z zawodnikami, którzy w czasie całej rundy grali nieco mniej. Trochę było chaosu, ale nie wpłynęło to na realny wynik zawodów. Mecz był z gatunku takich, które trzeba rozegrać, natomiast wynik, przez różnicę umiejętności, był do przewidzenia. Do zobaczenia w następnym sezonie…

Zagraliśmy w składzie: Szczutkowski Hubert, Kiss Aleks, Dębski Nikodem, Charmuszko Mateusz, Zawiślak Franek, Cienkowski Kacper,Woźniak Wojtek, Ciechomski Mateusz, Paradowski Jaś, Miszczak Mateusz.

GRATULACJE …DLA RYWALA

W niedzielę zagraliśmy na wyjeździe mecz z KS Armado, przegrywając, na własne życzenie 4:3!!! Przez trzy kwarty byliśmy drużyną lepszą, kontrolowaliśmy przebieg meczu, lecz czwarta kwarta pozbawiła nas zwycięstwa. Zadecydowały o tym proste błędy poszczególnych zawodników i nie doszukujmy się innych czynników, które miały na to wpływ. Na pewno gra w I lidze byłaby wyzwaniem dla naszej drużyny, szczególnie sportowym. Nie mamy kadry na tą ligę, ale porażka bardzo boli i zawsze się powinno dążyć do celu nadrzędnego. Dla mnie jest to zrozumiałe, dlatego nerwy tu grają największą rolę. Nie zawsze jest to racjonalne, ale inaczej ciężko jest pracować. Najważniejsze są tu dzieciaki, a ich łzy po meczu – sama reakcja, była sygnałem, że oni sami też wiedzą, że stracili niepowtarzalną okazję. Ale takie jest życie…

Zagraliśmy w składzie: Szczutkowski Hubert, Kiss Aleks, Dębski Nikodem, Charmuszko Mateusz, Matysiak Tymek, Woźniak Wojtek, Ciechomski Mateusz, Paradowski Jaś, Miszczak Mateusz.

Kolejny mecz, zagramy w sobotę, w Sokołowie, z LKS Chlebnia o godz.10.30.

WYGRANA W BÓLACH…

W sobotę na Orliku w Sokołowie, zagraliśmy z Unią Warszawa, zwyciężając 7:4!! W naszej grze dało się odczuć pewien systematyzm. Od jakiegoś czasu dostosowujemy się do poziomu gry rywala. Nie zawsze jest to wysoki top sportowy, często – tylko skuteczny. Jak,czasami powtarzam, niektóre mecze, mimo słabszej gry, trzeba umieć też wygrywać. Taki był, niewątpliwie, ten mecz – dużo walki, szczególnie dwie pierwsze kwarty. Dużo przypadku, strzałów niewiele, lecz dramaturgia duża. Praktycznie, na swoim poziomie, zagrał jedynie Aleks. Pozostali nasi liderzy byli trochę słabsi, ale i pogoda nas nie rozpieszczała, więc może to był jeden z czynników. Na pewno, jeśli chcemy wygrywać, musimy grać lepiej. Ale żeby nie było tak czarno, to cały czas jestem dumny z ich gry, bo nawet jak trochę im nie idzie, to i tak adrenalina jest na bardzo wysokim poziomie, walczą i dają z siebie wszystko. My gramy nie tylko o zwycięstwo w tym meczu, ale w całej lidze i dla nas ten sukces jest nieoceniony, bo pozwala nam jeszcze myśleć, o końcowym trumfie. Dalej walczymy…

Zagraliśmy w składzie: Kiersowski Kuba, Kiss Aleks, Dębski Nikodem, Cienkowski Kacper, Charmuszko Mateusz, Matysiak Tymek, Woźniak Wojtek, Ciechomski Mateusz, Jaś Paradowski, Mateusz Miszczak,Franek Zawiślak.

Kolejny mecz, zagramy 30 października (niedziela), w Warszawie, z KS Armado o godz.12.30.


 

PRZY ZIMNEJ POGODZIE…

W niedzielę, na Orliku w Raszynie, zagraliśmy z zespołem KS Raszyn, wygrywając 10:4!!! Tym samym, zrewanżowaliśmy się drużynie gospodarzy za porażkę w pierwszym meczu na naszym boisku. Mecz miał być trudny, a chyba taki do końca nie był, a to za sprawą naszej drużyny, która zagrała z zapałem godnym drużyny z pierwszej ligi!!! Zdominowaliśmy przeciwników, byliśmy lepsi pod każdym względem, a do naszych gwiazd, czyli Nikodema i Aleksa, dopasowali się inni chłopcy, świetnie bronił Hubert. Cieszy ,,powrót” Jasia Paradowskiego, chyba najlepszego zawodnika tego meczu, który nie tylko strzelał, ale i świetnie rozbijał akcję gospodarzy. Bałem się tego meczu, ale już w trakcie spotkania wiedziałem, że drużyna jest na fali i że będzie, się cieszyła ze zwycięstwa. Brawo…

Zagraliśmy w składzie: Szczutkowski Hubert, Kiss Aleks, Dębski Nikodem, Cienkowski Kacper, Charmuszko Mateusz, Matysiak Tymek, Woźniak Wojtek, Ciechomski Mateusz, Jaś Paradowski, Mateusz Miszczak,Franek Zawiślak.

Kolejny mecz zagramy 22 października (sobota), na naszym Orliku, z Unią W-wa o godz.11.45.


 

TRUDNY MECZ…

W sobotę, na Orliku, zagraliśmy mecz z zespołem Unii Boryszew, wygrywając 6:4!!! Był to mecz z gatunku tych, które jeśli chcemy walczyć o ligę wyżej, musieliśmy wygrać. Wiedzieliśmy, że przeciwnik gra szczególnie dobrze właśnie u nas. Poprzednie mecze były bardzo zacięte, wynik zmieniał się co chwilę i z reguły jeden z zespołów wygrywał jedną lub dwoma bramkami. Tak było i tym razem. Mecz, oczywiście bez sędziego ze związku, odbywał się w napiętej atmosferze. Staraliśmy się przejmować inicjatywę boiskową, ale goście się nie poddawali i na każdą naszą bramkę odpowiadali celnym trafieniem. W końcówce trzeciej i w w czwartej kwarcie, zarysowała się nasza minimalna przewaga. Byliśmy skuteczniejsi, ale trzeba przyznać, że tego wyniku by nie było bez świetnej gry naszego bramkarza, który wybronił nam kilka sytuacji sam na sam (a trzeba dodać że, grał z gorączką). Resztę zrobili nasi czołowi strzelcy i wygrana stała się faktem. Oby tak dalej…

Zagraliśmy w składzie: Szczutkowski Hubert, Kiss Aleks, Dębski Nikodem, Cienkowski Kacper, Charmuszko Mateusz, Matysiak Tymek, Woźniak Wojtek, Ciechomski Mateusz, Jaś Paradowski, Mateusz Miszczak.

Kolejny mecz zagramy 16 października (niedziela), na wyjeździe, z KS Raszyn o godz.13.00

MECZ DO JEDNEJ BRAMKI…

W niedzielę zagraliśmy mecz na wyjeździe z zespołem LKS Chlebnia, wygrywając 13:5!!! Byliśmy pod każdym względem lepsi. Już po pierwszej kwarcie prowadziliśmy 5 bramkami, kontrolując sytuację boiskową do końca meczu. Graliśmy ładnie podaniami, nie było chaosu z wybijaniem piłki, większość akcji była przemyślana. Kilka bramek było naprawdę pierwszej jakości. W trakcie kolejnych kwart robiliśmy sporo zmian, ale jakość naszej gry znacząco nie spadała. Wszyscy chłopcy stanęli na wysokości zadania. Cały czas jesteśmy w grze o awans….

Zagraliśmy w składzie: Szczutkowski Hubert, Kiss Aleks, Dębski Nikodem, Cienkowski Kacper, Charmuszko Mateusz, Matysiak Tymek, Woźniak Wojtek,Ciechomski Mateusz, Jaś Paradowski.

Kolejny mecz zagramy 8 października(sobota), na Orliku w Sokołowie, z  Unią Boryszew o godz.11.45

 

REMISOWY MECZ…

W sobotę drużyna rozegrała mecz ligowy. Na Orliku w Sokołowie podejmowaliśmy KS Armado, remisując 5:5. Był to kolejny mecz bez sędziego, z oczywiście, kolejną porcją nerwów, kłótni, niepotrzebnych emocji, wywoływanych i na, i poza boiskiem. Mam, coraz bardziej dosyć, takich meczów. Związek nie staje na wysokości zadania, a cierpią jak zwykle dzieci…. i to jest smutne.Co do samego meczu ,to poziom sportowy pozostawia trochę do życzenia, próbujemy grać, bez trzymania się swoich nominalnych pozycji,chcemy zdominować rywala, lecz brakuję nam prawdziwego obrońcy, który wiedział by, jak się ustawić i jak pokierować drużyną. Ale żeby, nie było tak czarno, to buduje walka dzieciaków do samego końca meczu. W końcu remis, wyszarpaliśmy, w ostatniej akcji meczu. Cały czas walczymy….

Zagraliśmy w składzie: Szczutkowski Hubert, Zawiślak Franek, Kiss Aleks, Dębski Nikodem, Cienkowski Kacper, Charmuszko Mateusz, Matysiak Tymek, Woźniak Wojtek,Ciechomski Mateusz.

Kolejny mecz, zagramy 2 października(niedziela), na wyjeździe, z  LKS Chlebnia o godz.12.00


 

WIECZORNY MECZ Z UNIĄ…

W niedzielę o godz.18.30 zagraliśmy mecz na wyjeździe z Unią Warszawa, zwyciężając 6:5!!! Mecz bardzo trudny, rozgrywany późno i przy bardzo ograniczonej widoczności, dostarczył nam wszystkim dużo emocji. Nasi zawodnicy trzymali nas do końca w niepewności o wynik. Zespół gospodarzy był co najmniej równorzędnym rywalem, ale o naszym trumfie zdecydowały indywidualności w osobach Aleksa i Nikodema. Cały zespół zagrał to co aktualnie umie. Widać braki w ustawieniu taktycznym, drużyna praktycznie jest uzależniona od tych dwóch zawodników, a jedynym wytłumaczeniem tego chaosu są braki kadrowe. Nie mogliśmy skorzystać w meczu z bramkarza, przez trzy kwarty bronił Nikodem i widać było jego brak w ataku. Ale żeby nie było tak czarno to dodajmy, że takie mecze, były i pewnie będą i też sztuką jest ich wygrywanie, co drużynie na razie wychodzi.

Następny mecz rozegramy na Orliku w Sokołowie w sobotę o godz.10.45 a przeciwnikiem będzie KS Armado.


 

PORAŻKA W DZIWNYM MECZU…

W niedzielę zagraliśmy mecz na Orliku w Sokołowie z KS Raszyn, przegrywając 4-2. Mecz dziwny, bo bez sędziego. Zawody miał prowadzić trener Raszyna, ale kto był ,widział skutki tej decyzji. Niestety przepisy Mazowieckiego Związku są takie, że mecz się musi odbyć, nie ważne, że cierpią wszyscy , a przede wszystkim dzieci. Mnie najbardziej boli, że ja nie mogę nic na to poradzić. Sędziego w ogóle nie było na obsadzie tego meczu, zaczynają się powtarzać sytuacje sprzed pół roku, kiedy na żadnym meczu w Sokołowie sędzia się nie pojawił!!! Dla mnie ten czynnik był głównym powodem kabaretu nie meczu. Widziałem u dzieci łzy w oczach, kiedy nie zauważano na nich faulu, rozumiem ich nerwy i nie akceptuję tego, ale muszę się podporządkować.

Co do meczu,to warunki atmosferyczne, czyli upał, oraz tylko jedna zmiana, miały wpływ na wynik, który i tak, do końca był w okolicy remisu. Absolutnie, dzieciaki nie zasłużyły na porażkę, ale niestety, ona jest w protokóle meczowym i trzeba dalej pracować i walczyć o zwycięstwa.

Zagraliśmy w składzie: Szczutkowski Hubert, Zawiślak Franek, Kiss Aleks, Dębski Nikodem, Cienkowski Kacper, Charmuszko Mateusz Matysiak Tymek, Woźniak Wojtek.


 

Ciężki mecz i cenne zwycięstwo…

W sobotę 3 września 2016 roku o godz.11.30 w Sochaczewie, zagraliśmy pierwszy mecz w rundzie jesiennej nowego sezonu, wygrywając 7:6 z Unią Boryszew !!! Mecz był bardzo ciężki, drużyna musiała zagrać na 100% aktualnych możliwości, dając z siebie wszystko – za co trzeba chłopców pochwalić. Forma drużyny pozostawia jednak wiele do życzenia, co potwierdzili zawodnicy z Boryszewa, strzelając nam aż 6 bramek, będąc w całym meczu co najmniej równorzędnym rywalem! Jeśli chcemy, powalczyć o awans do I Ligi, musimy zdecydowanie poprawić grę! Ale z drugiej strony,też, trzeba umieć wygrywać takie mecze, często nie będąc lepszym.

Zagraliśmy w składzie:

Hubert Szczutkowski, Aleks Kiss (strzelec 2 bramek), Mateusz Ciechomski, Kacper Cienkowski, Nikodem Dębski (strzelec 3 bramek), Wojtek Woźniak (strzelec 1 bramki), Mateusz Charmuszko, Tymek Matysiak, Jan Paradowski.

Następny mecz zagramy 11 września na Orliku w Sokołowie o godz.13.30 z drużyną KS Raszyn.